Już za życia osoba Platerówny zaczęła obrastać legendą, choć nie była ona jedyną kobietą biorącą udział w powstaniu listopadowym. „Gazeta Wielkiego Księstwa Poznańskiego"
(nr 157, z 11 lipca 1831r.) donosiła: „Naoczny świadek przybyły do Warszawy wystawia prawdziwe malowniczy widok dwóch korpusów litewskich, z których jeden jest pod dowództwem hrabianki Plater, drugi pod dowództwem Cezarego Platera. Adiutantem hrabianki jest jej panna służąca. Hrabianka zdaje się mieć lat około dwudziestu. Rysy twarzy anielskie, wyraz melancholii
i bladość może być skutkiem długich niewygód, nadają coś mistycznego całej jej postawie; panna adiutant zdaje się być jeszcze młodszą w wieku. Ona jest szefem sztabu
i zarazem intendentem generalnym korpusu (...) Obie panny są przedmiotem czci zaledwie niereligijnej całego korpusu; ubrane są po męsku, w czasie spoczynku nie mają żadnego oddzielnego miejsca, są zawsze razem z całym korpusem, jednakże takim są otaczane szacunkiem, iż miejsce w którym spoczywają staje się świętym, a każdy wzbrania do niej przystąpić nawet zbyt głośnym mowom, mogącym przerwać spoczynek"
. Obraz, choć jak wiemy znacznie odbiegał od rzeczywistości, utrwalił się w świadomości potomnych. Dziewicza i anielska postać Platerówny, jej poświęcenie dla Ojczyzny doskonale pasowały do stylu epoki.


***

Jej postawa stała się wdzięcznym motywem dla poetów romantycznych. Pierwsi, którzy go wykorzystali to Antoni Edward Odyniec (wiersz Smug kowieński) i Adam Mickiewicz - obydwaj zainspirowani opowieściami Franciszka Mickiewicza i Ignacego Domeyki - towarzyszy broni Emilii.


***

W 1831r. w Bordeaux Cezarego Platera  ukazała się Histoire d" Emilie Plater, heroine de la Pologne (Historia Emilii Plater bohaterki Polski). O Emilii Plater pisał także jej daleki krewny Józef Straszewski. Umieścił on biogram Emilii w wielkiej księdze życiorysów wybitnych powstańców. Trzy lata później, również po francusku, opublikował - jak dotąd najobszerniejszą - biografię Platerówny,  Emilie Plater sa vie et sa mort, pisząc jakby w uzasadnieniu: „Związany z hrabianką Plater starożytnymi więzami rodzinnymi, wieloletnim sąsiedztwem, wspólną walką na polach litewskich śledziłem jej losy, starałem się rozumieć jej myśli, dzielić z nią niebezpieczeństwa. Teraz jej życie jest w moich rękach, zamierzam więc opowiedzieć je, a tym samym sprawić, by dzięki znajomości kochano ją jeszcze bardziej. Czas zresztą ku temu, aby wersja słuszna i ostateczna zastąpiła wreszcie to multum bajek, którymi do tej pory zwodzono naiwnych". Dzieło Straszewicza, do którego wstęp napisał Michel Balanche, zostało przetłumaczone na wiele języków. Na końcu zamieszczono wiersze poetów - francuskiego, włoskiego, niemieckiego i poetki angielskiej ku czci naszej bohaterki.


***

Francuzi szybko przyswoili sobie postać Emilii, traktując ją jak polską Joannę D'Arc. Stała się bohaterką kilku utworów scenicznych, np. sztuki Charlesa Prospera Les Polonais, wystawianej w 1831r. w Paryżu i cieszącej się dużą popularnością u Francuzów, mniejszą zaś u Polaków ze względu na pewne „niedociągnięcia" faktograficzne. Pisali o niej Węgrzy, także zniewoleni, chętnie więc przejmujący podobne wzorce.


***

Emilia Plater była także wdzięcznym tematem dla malarzy. Jej postać wyidealizowaną i wystylizowaną na wzór romantyczny znamy przed wszystkim z litografii Francois de Villaina. W XX w. namalował ją także Wojciech Kossak na płótnie o tematyce batalistycznej Emilia Plater w walce z kozakami.


***

Około połowy XIX wieku postać hrabianki Emilii trochę przybladła, choć niekiedy societę emigracyjną elektryzowała wieść o jej rzekomym pojawieniu się. Legenda ożyła w stulecie urodzin Emilii, które przypadło akurat na okres reform po rewolucji 1905r. w Rosji i Królestwie Polskim. Pojawiły się wtedy w prasie artykuły wspomnieniowe - Józefa Abłamowicza czy Wiktora Gomulickiego.


***

W 1908r. po raz pierwszy ukazała się w odcinkach powieść Wacława Gąsiorowskiego Emilia Plater, która jest o tyle ważna, że ponoć oparta na zaginionym archiwum rodzinnym. W początkach XX w. osoba Emilii staje się popularna nie tylko w literaturze. Jej imieniem nazywano rozmaite organizacje kobiece. W okresie międzywojennym weszła do panteonu bohaterek narodowych, które stale gościły na kartach podręczników szkolnych. Była patronką wielu szkól i stowarzyszeń.

 

***

 

Jej wizerunek ukazał się na banknocie dwudziestozłotowym emitowanym przez Bank Polski.

 

Do 1939r. postać Emilii, bezsprzecznie stanowiąca symbol patriotyzmu, była przedstawiana jako wzór do naśladowania. Mniej lub bardziej wyidealizowane jej wizerunki odnosiły się wszakże do rzeczywistych wydarzeń, podkreślając szacunek do osoby i motywów jej działania. Po 1939 r. jednak symbol, zawłaszczony przez kierunki obce narodowej tradycji, zaczął być wykorzystywany zupełnie w innych celach. I tak Bank Emisyjny Generalnego Gubernatorstwa, czyli instytucja okupacyjna, wypuścił w obieg banknoty z wizerunkiem Emilii, co miało dać pozór kontynuacji suwerennego pieniądza II RP.



***

W 1943r. I Samodzielny Batalion Kobiecy w I Dywizji im. Tadeusza Kościuszki, walczący u boku" Armii Czerwonej, obrał ją sobie za patronkę, choć występowała właśnie przeciwko Rosji. Fakt ten można by jeszcze uznać za świadomą manifestację prawa do suwerenności. Nie da się jednak już tak zinterpretować nadania nazwy - Platerówka - wsi założonej na ziemiach zachodnich przez kombatantki i istniejącej ponad wszelką wątpliwość w strukturze komunistycznej. Była to kolejna i nie ostatnia próba przejęcia symbolu i jego przewartościowania. Nacisk położono na postać kobiety bojowniczki, a nie kobiety patriotki. Wpisywało się to zresztą w szerszy kontekst propagandowy przedstawiania nowego oblicza kobiecości - przodowniczki, rewolucjonistki itp., byle nie kobiety matki.


***

Ocena postaci Emilii Plater jest podwójnie trudna ze względu na niemożność oddzielenia legendy od rzeczywistości, jak również fakt, że była kobietą.