W roku poprzedzającym powstanie Księstwa Warszawskiego w Wilnie odbył się ślub pana Franciszka Ksawerego hrabiego Broel - Plater herbu własnego - dziedzica folwarku Piotrowszczyzna z panną Anną z Mohlów, sędzianką brasławską, herbu Trzy Krety. Wspólnota losów obu rodzin zdawała się zapowiadać szczęśliwą przyszłość dla nowożeńców. Niestety, stało się inaczej. Franciszek Ksawery- utracjusz i człowiek niestałego charakteru oraz Anna - kobieta ponoć o ambicjach intelektualnych, najczęściej bowiem takie określenia pojawiają  się przy ich imionach, nie potrafili stworzyć zgodnego stadła, nawet wtedy, gdy na świecie pojawiło się dziecko.

 

Jedyna córka tej pary - Emilia Platerówna urodziła się 13 XI 1806r.w Wilnie, prawdopodobnie przy ulicy Wielkiej. Niewiele wiemy o jej wczesnym dzieciństwie. Ciągłe konflikty i kłótnie między rodzicami, stanowiące tajemnice poliszynela, sprawiły, że otoczyła tę parę atmosfera skandalu. Ciężka atmosfera rodzinna zapewne pozostawiła ślad na psychice dziecka. Nie wiadomo, czy i w jakim stopniu Emilia była świadkiem gorszących scen między rodzicami. Na podstawie późniejszych wydarzeń możemy przypuszczać, że czuła się odrzucona przez ojca. Zapewne stan ten choć w części starała się rekompensować matka, a bliski związek tych dwóch kobiet trwał przez cale życie. Jej zatem Emilka zawdzięczała podstawy starannego wykształcenia. Pierwsze nauki - pisania, czytania, rysunku i śpiewu pobierała prawdopodobnie w domu, jednak nie znamy osoby uczącej. Panienka miała talent plastyczny, czego dowiadujemy się z jej późniejszej korespondencji. Pisze tam o drobnych upominkach będących dziełem rąk własnych (np. całkiem udany autoportret), które zwykła była dawać matce na imieniny. Anna rozbudziła w niej pasje literackie, zachęcała także do dziecinnych prób poetyckich. Prawdopodobnie uczyła ją języków obcych. Nie obyło się także bez podstaw historii ojczystej w duchu patriotycznym. Wtedy zapewne narodziła się głęboka wrażliwość Emilii na sprawy narodu. Idea odzyskania niepodległości musiała w ten czy inny sposób zaistnieć w domu Platerów, choćby dlatego, że wydarzenia tamtych dni nie pozwalały pozostać obojętnym.

 

Rok 1815 był przełomowy w życiu panny Emilii - właśnie wtedy jej rodzice postanowili się rozejść. Po dramatycznych chwilach nastał w życiu pań Plater okres spokoju. Przeprowadziły się one do majątku Liksna. Czas spędzony w Liksnie ukształtował psychikę Emilii. Przypadł bowiem na jej wiek rozwojowy, tzn. późnego dzieciństwa i młodości - od dziewiątego do dwudziestego czwartego roku życia. Jako dziecko wielkiego miasta poznawała dziką przyrodę. Pozostawiona sama sobie uczyła się jeździć konno, przemierzając okoliczne lasy. Ćwiczyła sprawność fizyczną, trenowała skoki przez przeszkody i strzelanie do celu. Początkowo robiła to zapewne z właściwej dziecku potrzeby ruchu. Potem dopiero przyszło świadome działanie podnoszenia kondycji na wypadek walki o niepodległość. Jak pisała tajemnicza przyjaciółka hrabianki - panna D. - Emilia stawiała przed sobą niebezpieczne zadania, żeby pokonywać własną słabość. np. trenowała upadki z konia. W rzeczy samej nietypowe to zajęcia dla delikatnej kobiety.

 

W parze z rozwojem fizycznym szedł rozwój duchowy panny Plater. Mieszkając w arystokratycznej, pełnej dzieci rezydencji, korzystała z nauk udzielanych młodym Zyberk - Platerom przez specjalnie zatrudnionych przy dworze guwernerów. Jako szlachcianka pobierała lekcje języka niemieckiego, jako członkini elity społecznej ćwiczyła konwersacje w języku francuskim. Wreszcie, jako kobieta powinna była umieć śpiewać, czytać nuty, grać na fortepianie, składać poezje i rysować. Dziewiętnastowieczny kanon nauk ułożony dla dziewcząt, przygotowujący przede wszystkim do roli matki i żony, nie zadawalał jednak Emilii.

 

W latach 1824-1829 Emilia dużo podróżowała zarówno po Inflantach jak po Litwie i Białorusi. Odbyła również dłuższą, a ostatnią przed powstaniem, podróż do Warszawy, Częstochowy i Krakowa.

 

O rękę Emilii starał się bardzo bogaty Rosjanin - inżynier, który budował warownię u jej krewnych w Krasławiu. Biografowie Platerówny nie widzieli nic zaskakującego w oświadczynach Rosjanina, gdyż wówczas częste były tego rodzaju mieszane małżeństwa, zwłaszcza wśród arystokracji. Emilia jednak odmówiła. Jej decyzja wypłynęła z głębokich uczuć patriotycznych, a ponadto kochała innego mężczyznę. Był nim baron Dallwing, młody kapitan inżynierii. O tej jedynej miłości Emilii nie przechowały się żadne wzmianki, do małżeństwa nie doszło.


W roku 1830 zmarła jej matka. Śmierć matki była ciężkim przeżyciem.

W 1830 roku 29 listopada w Warszawie wybuchło powstanie. W grudniu wieść o tym dotarła z Warszawy do Wilna i zapaliła do boju Litwę i Żmudź. Chłopicki ogłosił się dyktatorem. Na czele ruchu stanęli: Czartoryski, Niemcewicz i Lelewel. Władze rosyjskie w Wilnie zarządziły ostre pogotowie. W tym czasie w Wilnie utworzył się tajny komitet powstańczy. Dopiero w maju 1831 r. na polecenie rzędu wyruszył na Litwę generał Dezydery Chłapowski i generał Antoni Giełgud. Pierwsze walki stoczyli powstańcy na Żmudzi.

 

Na wieść o rozszerzającym się powstaniu Emilia Plater obcięła swoje długie włosy, kazała sobie i swej towarzyszce Marii Prószyńskiej  uszyć stroje męskie. Uzbrojona w pistolety i sztylet wyruszyła , aby walczyć w powstaniu. Zorganizowała swój oddział i 30 marca 1831 r. wraz ze swym hufcem zajęła stację Dangiele. Po zwycięskiej potyczce 2 kwietnia stoczono także zwycięską walkę pod Ucianami. Wraz z oddziałem wyruszyła w stronę Dyneburga, po drodze dołączali wciąż ochotnicy. 4 kwietnia Emilia Plater, jako przywódca oddziału powstańczego zajmuje miasteczko Jeziorosy.

 

Emilia wykazała dzielność żołnierską, jak również inne cechy: ostrożność, przewidywanie i umiejętność zorganizowania wywiadu. Oddział Platerówny - po jeszcze kilku stoczonych bitwach w dniach od 20 kwietnia do 4 maja - rozproszył się, a ona sama dotarła do oddziału Karola Załuskiego i brała udział w bitwie pod Prestowianami. Pamiętnikarskie świadectwa przyznają, że pełniła służbę bardzo poważnie. Kiedy rozbita partyzantka K. Załuskiego podzieliła się na mniejsze grupy, Platerówna trafiła do oddziału strzelców Wiłkomirskich i wraz z Konstantym Parczewskim brała udział w potyczce pod Mejszagołą.

 

W Garbielowie - 5 czerwca - była świadkiem spotkania kilku partii litewskich z zagonem kawaleryjskim przybyłym z Królestwa pod dowództwem gen. Chłapowskiego. On to mianował ją honorowym dowódcą 1 kompanii 25 pułku piechoty liniowej, formowanego na Litwie.

Po klęsce gen. Antoniego Giełguda pod Wilnem, E. Plater postanowiła przedzierać się ku Warszawie w towarzystwie Raszanowiczówny i kuzyna Cezarego Platera. W drodze rozchorowała się i przebywała we dworze Ignacego Abłanowicza w Justianowie w pow. sejneńskim. Ukrywano ją jako bonę pod nazwiskiem Korawińskiej.

 

Zmarła, w Justianowie 23 grudnia 1831r., a zwłoki jej zostały przewiezione do Kopciowa i złożone na miejscowym cmentarzu. Kopciowo leżało w byłym powiecie sejneńskim przy trakcie do Grodna i wchodziło  w skład dóbr prywatnych należących wówczas do Abłamowiczów. (Obecnie tuż za granicą Litwy w Kapciamiastis). Mogiła istnieje do dziś.